niedziela, 20 maja 2012

Rozdział 3

- Ale ja widziałam... - zaczeła dziewczyna.
- Co widziałaś? Czy widziałaś jak Laag rozrywa mi gardło? - pytał Dymitr ostrym tonem
- Nie... - opowiedziała - Ale nigdzie nie mogłam Cię znaleźć, a wszędzie było pełno krwi, TWOJEJ krwi. No więc myślałam... - słowa uwięzły w gardle Catherine.
- Myślałaś że On mnie zabił? Jak widzisz nie zrobił tego. Za to mnie przemienił i jestem z tego szczęśliwy, bo..
- CO?! On Cię przemienił? Osz to skurwysyn! Już lepsza śmierć, niż to - dziewczyna ruchem ręki wskazała siebie. - I cieszysz się z tego? Podoba Ci się zabijanie?
- Ach... Cat, Cat, Cat... Laag opowiadał mi o tobie i o twojej nienawiści do swojego gatunku - chłopak wydawał się być zniesmaczony. - I wiem że jesteście wrogami, dlaczego?
- Oj... No bo on Cię zab... Znaczy on Cię porwał i przemienił, a ja miałam się tobą opiekować, bronić. Obiecałam to twojej matce, ale zawiodłam i to przez niego - oczy Catherine zaszły łzami.
- Ale nic mi nie jest. Jestem cały i zdrów i teraz umiem o siebie zadbać, nie musisz się mną opiekować już. I mam prośbę, przestań się TUTAJ żywić - wampir zmarszczył brwi.
- Niby czemu?
- To że Ci ludzie mają słabe życie, nałogi itp. nie umniejsza faktu że ich zabijasz, więc jeżeli masz być mordercą to wybieraj lepiej swoje ofiary. I tutaj po prostu ŚMIERDZI - stwierdził Dymitr, na co Dziewczyna wybuchła głośnym śmiechem. - No co?
- "I tutaj po prostu śmierdzi", nie no - znów zaczeła się śmiać. - Tym stwierdzeniem przypomniałeś mi starego dobrego Dymcia.
- Ach.. Ale ja już nie jestem tym ''starym, dobrym Dymcią''. Przykro mi, na prawdę mi przykro Cat - i odszedł.
- Tak mi również jest przykro. Bywaj - pożegnala się dziewczyna, zaczynając płakać.
       To spotkanie kompletnie zdezorientowało Catherine. Usiadła na murku płacząc, wróciła pamięcią do chwil gdy Dymitr był jeszcze człowiekiem. Wyglądał dokładnie tak jak teraz, wysoki, umięśniony, opalony brunet z piwnymi oczami, które wyglądały jak dwa diamenty. Tak, był przystojnym chłopakiem. Ale teraz gdy jest wampirem nadal jest taki, tylko jego oczy utraciły dawny czar.
Nie ma w nich życia, już nie - pomyślała Cat.
Wstała i poczuła że kręci jej się w głowie.
To z głodu, zapomniałam o jedzeniu przez Dymitra. Muszę zapolować i to teraz, tutaj - zdecydowała i ruszyła na poszukiwanie kogoś z pulsem.


---------------------------------------------------------------------------------
OMG chyba mi odwala żeby to pisać, nikt tego nie czyta a ja to piszę-,- brawo, brawo !;p nie no jeżeli ktos to czyta to proszę, nie błagam o komentarz! Chcę wiedzieć czy te moję wypociny są do przeżycia xd
Pozdrawiam ^^


2 komentarze:

  1. Ja dopiero dziś twój blog znalazłam i to dzięki Twitterowi xD
    Świetny jest !
    Kocham wampiry i wszystko z nimi związane ...
    Twój blog jest mega !!!
    Naprawdę :D
    informuj o nowych rozdziałach i zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja tez jestem fanka wampirow wiec pisz dalej x.x

    OdpowiedzUsuń