środa, 23 maja 2012

Rozdział 8


~~~~~Wspomnienia~~~~~
                Było gorąco, około 35 stopni, a to dopiero czerwiec, pomyślała Cat. Słońce nie jest zabójcze dla wampirów lecz dla tych modych jest szczególnie drażniące. A ona była młoda tylko 97 lat. Dzisiejszego dnia postanowiła wypocząć nad rzeką. Wzięła parasolkę i poszła. Mijając ludzi nie patrzyła nikomu w oczy w strachu że ktoś może w niej rozpoznać wampira. Choć nie patrzyła na przechodniów czuła ich wzrok na sobie. Przyśpieszyła zatem kroku. Gdy już miała skręcać w aleję prowadzącą prosto nad rzekę, zamyśliła się i wpadła najakąś przeszkodę. Nie zorientowała się nawet kiedy. Przewróciła się. Ową przeszkodą był młody mężczyzna, może 23 lata, blondyn o zioleonych oczach i dobrej posturze. Gdy zobaczył że Catherine leży na ziemi, szybko się schylił i pomógł dziewczynie wstać.
- O przepraszam panne – powiedział zchylając głowę. – Mam nadzieję że nic się Tobie nie stało, naprawdę mi przykro.
- Ależ bez powodu. To ja jestem niezdrą i wpadłam na Pana. Na szczęście moja suknia się nie porwała.
- Jaki Pan – zaśmiał się – Mam na imię James Tores – przedstawił się całując dłoń Cat.
- Miło mi – powiedziała. – A ja jestem Catherine Bielova.
- Piękne imię Catherino – powiedział na co dziewczyna się zaśmiała. – Przepraszam, że pytam, ale gdzie zmieżałaś zanim Cię zatrzymałem?
- Ależ nie masz za co przepraszać. A idę nad rzekę, straszny upał jest.
- Tak to prawda, ledwo wytrzymuje w tym skwarze – zgodził się.
- Jeżeli chcesz to możesz ze mną iść nad rzekę, ja nie mam nic przeciwko – zaproponowała wampirzyca.
- Naprawdę? – zdziwił się propozycją chłopak.
- Jeżeli tylko chcesz  oczywiście…
- Ale ja chcę! – wykrzykną z entuzjazmem James.
Cat się zaśmiała i wzięła człowieka pod rękę prowadząc nad rzekę.Spędzili tam cały dzień, rozmawiając, śmiejąc się z siebie nawzajem.

Dla Catherine na wspomnienie pierwszego spotkania Jamesa Toresa – jej wielkiej i jedynej miłości popłyneły z oczu łzy. Odrzuciła ciało Dariusa, chwyciła sukienkę i szybkim krokiem wyszła z pokoju. W biegu założyła sukienkę. Bez butów pobiegła sama niewiedząc gdzie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz